Aktualności

Lechia - Ślęza: wypowiedzi pomeczowe

lechia slezawyp

Oto, co po meczu Lechia Dzierżoniów – Ślęza Wrocław powiedzieli członkowie sztabów szkoleniowych i piłkarze obu zespołów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

zbigniew soczewskiZbigniew Soczewski (trener Lechii Dzierżoniów): „Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. To co sobie założyliśmy, realizowaliśmy w niej. Wiedzieliśmy, że doświadczenie jest po naszej stronie, że mamy starszy zespół. Liczyliśmy też, że będziemy w stanie motorycznie dominować. Nie wiem co się stało w drugiej części, ponieważ graliśmy bardzo słabo. Ślęza zaczęła zdecydowanie lepiej, stworzyła niebezpieczne sytuacje i na pewno mogła się pokusić jeszcze o bramkę. Cieszę się ze zwycięstwa, ale życzę też przeciwnikowi wygranej w następnym meczu.”

 

 

 

hercm1

Marcin Herc (trener bramkarzy Ślęzy): „Zagraliśmy dziś dwie różne połowy. Pierwsza przespana przez nas, w której zagraliśmy zbyt asekuracyjnie, mieliśmy chyba gdzieś z tyłu głowy mecz z Brzegiem i w tej odsłonie straciliśmy też bramkę. Szkoda, bo drugie czterdzieści pięć minut było w naszym wykonaniu dobre, dominowaliśmy na boisku, ale zabrakło nam skuteczności, by  wywieźć choćby punkt z Dzierżoniowa. We wtorek gramy w Zabrzu. Liczę, że będzie to mecz, w którym zagramy skuteczny futbol”

 

 

Marcin Buryło (Lechia): „Pierwsza połowa była pod naszą kontrolą. Szkoda niewykorzystanego karnego, bo byłoby 2:0 i na pewno lepiej by nam się grało. Po przerwie Ślęza nas trochę zdominowała, a my nie mogliśmy odnaleźć swojego rytmu z pierwszej części gry, choć mieliśmy swoje szanse. Myślę, że z przebiegu całego meczu zasłużylismy na wygraną.”

 

 

 

kajetanKajetan Łątka (Ślęza): „Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Graliśmy w niej tak jakby było nam wszystko jedno. Szybko pozbywaliśmy się piłki, a jak już ją mieliśmy to i tak zbyt wiele z tego nie wynikało. Druga część gry to już nasz napór na przeciwnika. Było kilka fajnych akcji i w ogóle wyglądaliśmy piłkarsko o wiele lepiej. Zabrakło jednak czegoś, aby strzelić chociaż jedną bramkę. Nie możemy się załamywać. Wierzę, że tą drużynę stać na wiele. Może więcej pewności, więcej wiary we własne umiejętności. Mamy krótką przerwę, bo już we wtorek kolejny mecz, w którym nie możemy pozwolić sobie na błędy.”

 

 

Wojciech Fryt

Foto: własne/Lechia Dzierżoniów