ROZMOWA Z DOROTĄ MISTYGACZ, NOWĄ KOSZYKARKĄ WROCŁAWSKIEJ ŚLĘŻY!

 

Dorota przede wszystkim to spóźnione, ale serdeczne gratulacje z okazji zdobycia Mistrzostwa Polski z CCC Polkowice.

Dziękuję bardzo.


Pod koniec poprzedniego sezonu doznałaś niestety kontuzji. Jak obecnie się czujesz i kiedy będzie Cię można zobaczyć znów na koszykarskich parkietach?

No tak niestety przytrafił mi się uraz, ale już trzy miesiące rehabilitacji jest za mną, czuję się coraz lepiej, i mam nadzieję, że już niedługo nadejdzie ten moment, kiedy będę mogła wznowić treningi.

 

W przyszłym sezonie zagrasz w Ślęzie Wrocław. Czy miałaś też inne propozycje, czy też ta z Wrocławia była jedyna?

Miałam, ale stwierdziłam, że właśnie Ślęza to klub, w którym będę mogła nie tylko wrócić do formy po kontuzji, ale także i rozwinąć się w nim pod względem sportowym.

 

Jak oceniasz zespół, którego zostałaś koszykarką? Co sądzisz o umiejętnościach swoich nowych koleżanek?

Z większością dziewczyn znam się z kadr młodzieżowych i zawsze dobrze mi się z nimi grało. Mam więc nadzieję, że stworzymy razem całkiem niezły zespół.

 

Czego wymagać będzie trener od zawodniczki, która przyszła z najlepszej drużyny w Ford Germaz Ekstraklasie, a więc tej ligi, która w tej chwili jest marzeniem wrocławskich kibiców?

Nie byłam podstawową zawodniczką CCC w poprzednich rozgrywkach, ale wierzę, że swoją dobrą grą pomogę temu zespołowi w osiągnięciu jak najlepszego wyniku w przyszłym sezonie.

 

No właśnie. Wiadomo, że dużo mówi się o tym, że we Wrocławiu budowana jest ekipa, która w przyszłym sezonie ma zagrać w Ekstraklasie. Czy myślisz, że będziecie w stanie sprostać temu zadaniu?

Myślę, że zrobimy wszystko, aby ten cel osiągnąć i patrząc choćby na naszą kadrę, myślę, że stać nas na to, choć oczywiście wszystko zweryfikuje już sezon.

 

Dzięki za rozmowę!!!