Aktualności

MP U14 - MOS Ślęza czwartym zespołem w Polsce

s

W rozegranym w Piasecznie meczu o 3. miejsce Mistrzostw Polski Młodziczek zespół MKS MOS Deichmann Ślęza Wrocław przegrał z miejscowym MUKS-em 46:50






Niestety młodziczki MOS Ślęzy wrócą do Wrocławia bez medali. Po niezwykle zaciętym meczu musiały one uznać wyższość gospodarza turnieju, zespołu MUKS- u Piaseczno.

Po doskonałym początku i prowadzeniu 11:0, przez prawie całe spotkanie wrocławianki utrzymywały się na prowadzeniu. Na 3 min. przed końcem trzeciej kwarty po trafieniu Poli Borkowskiej, MOS Ślęza prowadziła 43:33. W tym momencie w nawet w najczarniejszych myślach nie przewidywaliśmy, że na kolejne punkty będziemy czekać ponad 11 minut. Na 110 sekund przed końcową syreną za 3 pkt rzuciła Jagna Sosińska i było to jedyne trafienie MOS Ślęzy w ostatniej kwarcie.

Wrocławianki nie wytrzymały presji tego spotkania, co było widać w kluczowych jego momentach. Od zawsze wiadomym jest, że gdy gra się z gospodarzem, to trzeba być przygotowanym na to, że temu będą też "pomagać ściany". Nie chcemy tu usprawiedliwiać naszych młodziutkich koszykarek, ale delikatnie to określmy, że niektóre z decyzji arbitrów były co najmniej kontrowersyjnie. Dziwnie, że nie reagowali  oni też na fakt, że wzdłuż linii bocznej w czasie meczu, z trąbkami biegali rodzice miejscowych koszykarek. Wszak nie był to jakiś mało znaczący turniej, a mecz o 3. miejsce Mistrzostw Polski.

4. miejsce jest też bardzo dużym sukcesem drużyny prowadzonej przez trenera Sebastiana Wojnickiego. Sukcesem był już sam awans do finałowej ósemki, w której nasz zespół nie był wymieniany w gronie faworytów. Tymczasem doszedł on aż do strefy medalowej, i choć ostatecznie tych medali nie zdobył, to trenerom i dziewczynom należą się gratulacje. Oczywiście odczuwamy mały niedosyt, ale niech to 4. miejsce będzie dla młodziutkich wrocławianek dodatkową zachętą do pracy na treningach. One tak naprawdę dopiero zaczynają swoją przygodę z basketem, a w przyszłości jeszcze niejednokrotnie będą miały okazję zrewanżować się zespołom, z którymi w Piasecznie przegrały. Dziś po meczu w oczach naszych dziewczyn pojawiły się łzy, ale naprawdę nie powinny się one wstydzić swojego występu w Piasecznie, a wręcz przeciwnie. Po tych zawodach mogą wracać do Wrocławia z podniesionymi głowami.

MUKS PIASECZNO - MKS MOS DEICHMANN ŚLĘZA WROCŁAW  50:46 (5:15, 15:13, 20:15, 10:3)

MOS Ślęza - Piwowar 10 (1), Pietluch 9, Długosz 8, Ptak 6 (2), Sosińska 5 (1), Borkowska 4, Harasimów 2, Trębowicz 2, Skowron, Krzywania, Płóciniczak, Kanarek.


Dariusz Parossa